Archive for Listopad, 2010

Pierwszy atak zimy

lis
30

Jak mawia Bałtroczyk “każdy wie, że flaszka kiedyś się skończy, ale jej koniec jest zawsze wielkim zaskoczeniem”. Podobnie z zimą – zawsze nadchodzi i zawsze jest takie jakieś zaskoczenie, gdy rano odsuwa się zasłonę w oknie. Dziś, we wtorek 30 listopada 2010r. po raz pierwszy zobaczyłem zimę w Londynie… a potem jej doświadczyłem na własnej skórze, bo londyńskich “drogowców” też pogoda zaskoczyła…
Read more »

Przywołany do porządku

lis
19

Wczoraj rano spóźniłem się do pracy. Aż 1,5 godziny. Napiętnowano mnie w sposób szczególny.

Read more »

Dziś w Londynie – MGŁAAAA

lis
16

Wyszedłem dziś jak zwykle do pracy. Pojawiła się mgła, która z minuty na minutę robiła się coraz gęstsza. Gdy przejeżdżałem pociągiem most na Tamizie było już mlecznie biało. Widoczność kończyła się na kilku metrach. Przedtem widziałem coś takiego tylko na horrorach. Strasznie żałowałem, że nie mam ze sobą Nikona (ale pewnie wtedy robiłbym zdjęcia, zamiast iść do pracy). Poniżej 3 zdjęcia zrobione beznadziejnym iPhonem….

Read more »

Znaki czasu, czyli oferta dla Polaków

lis
16

Żaden to news, że od Anglii zjechało się nas Polaków bardzo dużo. Ale mało kto wie, tam nad Wisłą, jak bardzo zmieniliśmy ten wyspiarski ekosystem. Polskie piwo w co drugim sklepie, kiełbasa z Sokołowa, musztarda, biały ser i ogórki kiszone z beczki itd. itd. Czasem zabawnie to wygląda, zwłaszcza że produkty sprzedawane są w sklepach arabskich, indyjskich, czy tureckich, gdzie często nikt nawet nie wie, gdzie leży Polska. Przedstawiam zdjęcie witryny sklepu meblowego z dzielnicy Streatham.

Read more »

Picie, palenie i policja w Londynie

lis
16

Zróbmy koktajl. Składniki: prawo w Anglii + słynne angielskie “dziękuję, proszę, przepraszam” + wszechobecne kamery + odrobina alkoholu. Wstrząsnąć, nie mieszać!

Read more »