Archive for Grudzień, 2010

Kilka godzin przed wyjazdem do Polski. Podsumowanie.

gru
18

Minęło 304 dni odkąd moja stopa dotknęła brytyjskiej ziemi – 43 tygodnie – 7296 godzin – 10 miesięcy i 1 dzień. Siedzę w domu i sączę piwko na kilka godzin przed świątecznym wyjazdem do Polski. Czas podsumowań.

Read more »

Wszyscy zostaniemy przestępcami

gru
14

Niebywałą wesołość w mojej firmie wywołała dziś informacja z “Gazety Prawnej” o kolejnym dziele bajkopisarzy z ulicy Wiejskiej. Mowa o ustawie, która każe zgłaszać się do urzędu gminy by poinformować o wyjeździe za granicę, a potem o powrocie do Polski…

Read more »

Christmas Party 2010

gru
13

Wyspiarskim zwyczajem, przed świętami firmy organizują Christmas Party (imprezy świąteczne) dla swoich pracowników. Ta tradycja przyjęła się także w w fimie, w której pracuję – polskiej firmie. No ale wbrew polskiej tradycji nie śpiewa się kolęd i sianko też pod whisky nie leży :)

Read more »

Mikołajki w firmie

gru
6

Dziewczyny z biura, w którym pracuję, wpadły na pomysł zrobienia mikołajek. Zasady jak z czasów szkolnych, czyli że się losuje kogoś z firmy i przynosi paczkę dla tej osoby. Narzucony był limit 5- 6 funtów na zakupy, czyli bardzo mało. Chodziło o zabawne, kreatywne prezenty, a niekoniecznie wartościowe.  Pechowo wylosowałem właściciela firmy…

Read more »

Najgorsza zima od 30 lat w UK

gru
2

Jak się okazało, mój poprzedni wpis na temat pierwszego ataku zimy był zbyt optymistyczny. Śnieg nie topnieje, Londyn jest komunikacyjnie sparaliżowany, a w pozostałych częściach wyspy wcale nie jest lepiej. Jeden dzień tej zimy kosztuje brytyjską gospodarkę 1,2 miliarda funtów.

Read more »

Moje trzydzieste urodziny

gru
1

No tak, stało się… mam 30 lat. Dziwne to uczucie, taki trochę konflikt w środku, bo ani na 30 się nie czuję, ani nie wyglądam (dają mi tu 25 – 26 lat :) ). Urodziny spędziłem z Bartkiem, z którym się od lat przyjaźnię i za którego pomocą i może nawet inspiracją do Londynu przyjechałem. Działo się sporo, napstrykałem mnóstwo zdjęć, z których część niniejszym prezentuję, w takim powiedzmy “fotoreportażu”.

Read more »