Odwiedziła mnie Aleksandretta

maj
9

Ni z gruszki, ni z pietruszki wystartuję dziś z blogiem. Miałem zacząć pisać już w marcu, ale wiadomo jak to jest – człowiek zabiegany, zapracowany, leniwy :)

Do startu zmobilizowała mnie wizyta Aleksandretty – takiej zielonej papugi. Przyleciała sobie w piątek do mego ogrodu w celach kulinarnych, mianowicie wcinała pokarm zostawiony innym ptakom. Papuga w Londynie? Ano tak, żyje ich tu dziko wiele tysięcy…

Chwyciłem więc za aparat i z dużej odległości (co widać po jakości, niestety) strzeliłem kilka zdjęć. Aleksandretta w ogrodzie wygląda tak (kliknij żeby powiększyć):

taka papuga, co dziś żarła w ogrodzie

Ciekawa sprawa, nie? Poszperałem w sieci, żeby dowiedzieć się, skąd wziął się egzotyczny ptak w wielkim europejskim mieście. Oto kilka faktów:

1.  “Aleksandretta Obrożna” oryginalnie żyje w Afryce Środkowej i Wschodniej, w Egipcie, na wyspie Mauritius, w Tanzanii, w Adenie, Omanie, Kuwejcie, Iraku, Indiach, Indochinach, południowo – wschodniej części Chin i na Cejlonie.

2. “Aleksandretta Obrożna” żyje też w kilku dużych europejskich miastach,  zwłaszcza w Londynie.  Pierwszy raz Aleksandretta Obrożna na wolności w Europie rozmnożyła się już w 1855 roku w Norfolk (Wielka Brytania) jednak populacja ta nie przetrwała zbyt długo. Ponowne gniazdowanie Aleksandret zaobserwowano w Anglii 1969r, to właśnie ta para dała początek ptakom których liczbę w samym Londynie szacuje się na 6-7 tysięcy ptaków (podobnno).

3. Istnieje bardzo wiele teorii dotyczących tych papug w Londynie. Jedna z nich mówi o tym, że aleksandretty  przywiózł tu Jimi Hendrix, albo że uciekły z planu filmowego, albo z wolier uszkodzonych podczas burzy. Nikt chyba nie dowie się już, jak to tak na prawdę było.

4. Co roku populacja tych ptaków w Londynie zwiększa się o 30%, tak więc dane o 6-7 tys. sztuk mogą być bardzo nieaktualne.

5.  Aleksandretty są traktowane przez przyrodników jak szkodniki., wypierają bowiem żyjące w UK od pokoleń gatunki ptaków.  “Jedynym sensownym rozwiązaniem – jeśli zapadanie decyzja o wytępieniu części populacji – będzie odstrzelenie papug. Tim Webb z RSBP twierdzi, że nie powinno to być trudne, bo aleksandretty są większe od większości ptaków ogrodowych, ale – jak podkreśla – widok odstrzeliwania papug może być dla mieszkańców nie do zaakceptowania.”

6. Również w Polsce donoszono o dziko żyjących Aleksandrettach: w parku w Łodzi przez cztery lata żyła na wolności samotna samica. Jednak są to wyjątkowe przypadki częściowej aklimatyzacji tych ptaków. Polski klimat który ma wiele cech klimatu kontynentalnego a więc dość mroźne zimy, dyskwalifikuje możliwość stworzenia populacji takich jak ta w Londynie.

Korzystałem ze źródeł:

http://pl.euroanimal.eu/Aleksandretta_obro%C5%BCna

http://news.bbc.co.uk/1/hi/education/3869815.stm

http://www.mojawyspa.co.uk/artykuly/18473/Papugi-obsiadly-Londyn

http://news.nationalgeographic.com/news/2004/07/0708_040708_feralparrots.html

  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
 

One Response to “Odwiedziła mnie Aleksandretta”

  1. [...] wiewiórki zostały wyparte. Przypomina to nieco historię londyńskich papug, o których kiedyś pisałem. Więcej o wiewiórkach szarych można poczytać na [...]

Leave a Reply