Mikołajki w firmie

gru
6

Dziewczyny z biura, w którym pracuję, wpadły na pomysł zrobienia mikołajek. Zasady jak z czasów szkolnych, czyli że się losuje kogoś z firmy i przynosi paczkę dla tej osoby. Narzucony był limit 5- 6 funtów na zakupy, czyli bardzo mało. Chodziło o zabawne, kreatywne prezenty, a niekoniecznie wartościowe.  Pechowo wylosowałem właściciela firmy…

Wszystko by było w porządku, gdyby nie fakt, że zapomniałem o całej zabawie. Przypomniałem sobie dopiero w drodze do pracy. Nerwowo przeszukałem kieszenie i na szczęście okazało się, że w drobniakach mam 7 funtów. Jako, że przesiadam się na pełnej sklepów stacji Victoria, poszedłem do punktu sieci HMV (z grami, filmami dvd itp.), gdzie znalazłem dwupłytowe wydanie DVD Batmana (tego ostatniego) :) No i było przecenione z 22 funtów na dokładnie 7 :) To były najszybsze świąteczne zakupy na świecie, trwały może 2 minuty!

Gdy dotarłem do pracy moja tajemnicza paczka mikołajkowa już czekała przy biurku. Nie wiem, kto mnie wylosował, ale wielkiego zaskoczenia nie było.

Otrzymałem bowiem budzik (w nawiązaniu do moich spóźnień do pracy, o czym już pisałem) oraz najnowszy numer Playboya :) Bardzo przystojne panie w środku tego wydawnictwa hahaha  :)

Podobne przezenty dostawali wszyscy inni, od plastikowych pistoletów na kulki po flaszki mocnych trunków, czy gadające maskotki.

Zabawa w mikołajki się udała :)

  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
 

One Response to “Mikołajki w firmie”

  1. Mariola mówi:

    No i fantastyczny pomysł z tymi Mikołajkami! Super że mieliscie ochotę na taką zabawę :-)

Leave a Reply