Powrót do Londynu

wrz
13

Minęły trzy tygodnie w Polsce. Siedzę w autokarze jadącym do Londynu. Chyba ostatni raz.

Nie wiem, kiedy minął ten urlop. Niekończące się imprezy i Bieszczady – tak można podsumować to so się działo. Zdarzyło się też kilka złych rzeczy, a w zasadzie jedna, ale szczegóły zostawię dla siebie. Wracam więc, z jednej strony zadowolony ze spędzenia dużej ilości czasu z rodziną i przyjaciółmi, z drugiej nieszczęśliwy przez to wyżej. Zastanawiałem się nawet nad zawieszeniem bloga na jakiś czas i może jeszcze tak zrobię, nie wiem.

Mogę chyba powiedzieć, że mój czas w Londynie się kończy. Uwielbiam to miasto, łatwość z jaką w nim się żyje, ale… sam jestem. Może ze znajomymi, z jakąś pracą, która pochłania mi z dojazdami 12 godzin dziennie, ale po powrocie do domu jest się samemu, z internetem jeno. Taka samotość w wielkim mieście. A czas leci, młodsi się nie robimy, więc do głowy przychodzą najróżniejsze myśli, pomysły na to, co zrobić żeby czuć się lepiej.

Taki wyjazd do Polski przypomina o tym, co zostało w “domu”. Wszystkich świetnych ludzi,dzięki którym codzienność jest wesoła, lepsza, jest “jakaś”. I gdy przychodzi czas ponownego wyjazdu to człowiek czuje się jak przesadzana roślina – jakby ktoś wyciągał korzenie z ziemi. Dlatego to chyba ostatni raz, kolejny powrót do Polski będzie pewnie w jedną stronę. Czy 19 miesięcy w Londynie to wystarczająco długo? Coraz częściej myślę, że już wystarczy…

Coraz więc śmielej rozglądam się za pracą w Polsce, przeglądam oferty w sieci. Najchętniej wróciłbym do “branży”, czyli do mediów, promocji, marketingu i PR. Jeśli więc ktoś szuka kogoś doświadczonego w tych dziedzinach i z biegłym angielskim bez polskiego akcentu to proszę o kontakt na adamwlondynie@gmail.com

Przepraszam za chaotyczność tego wpisu, ale kłębi się we mnie tyle emocji, że nie potrafię pisać składnie i po kolei.

  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
 

7 Responses to “Powrót do Londynu”

  1. s mówi:

    Mam nie raz podobne odczucia, jeszcze nie zdecydowałem się na powrót a im dłużej za granicą tym o to trudniej….

  2. name required mówi:

    kaktus mi na ręku wyrośnie, jesli wrocisz na stałe do katolibanu

  3. Najpierw "Uciekajcie, póki możecie". Teraz 'Wracajcie, póki macie do czego:) " mówi:

    Najpierw “Uciekajcie, póki możecie”. Teraz ‘Wracajcie, póki macie do czego:) “

  4. admin mówi:

    Nie, to nie tak. Wpisy nie kolidują ze sobą, wbrew pozorom.

  5. Na mój rozum trochę kolidują mówi:

    Na mój rozum trochę kolidują,ale może warto to rozważyć w jakimś nowym poście? ;)

  6. Na mój rozum trochę kolidują mówi:

    Na mój rozum trochę kolidują, ale może warto to rozważyć i opisać w nowym poście? ;)

  7. Pawel mówi:

    Trochę mną wstrząsnęło to co napisałeś. Sądziłem że w Lądku kwitnie życie towarzyskie, można spotkać innych Uciekinierów (lub tubylców) z którymi można spędzić czas.

Leave a Reply