Polak, Polak! :D

lis
10

W minioną niedzielę zdarzyła się rzecz epokowa. Pokój w domu, w kórym mieszkam, wynajął inny Polak!

Mieszkam jakieś 1,5 roku w tym samym domu, gdzie jestem jedynym Europejczykiem. Reszta mieszkańców pochodzi z Indii, Pakistanu, a do ostatniej afery z wywalaniem drzwi mieliśmy też parę z Afryki.

Codzienne relacje na chacie były zawsze jak najlepsze. Nikt nie wchodził sobie w drogę, co bardzo odpowiada komuś takiemu jak ja. Nie było nigdy głośnych imprez do późnej nocy, więc spokojnie dało się wyspać i odpocząć po pracy. Innymi słowami: o godzinie 22 zawsze było cicho i spokojnie, poza kilkoma pojedynczymi przypadkami, jak np. “biała gorączka” jednego z mieszkańców po dużej dawce alkoholu i zniszczenia jakich dokonał na meblach (po czym człowiek ten został z chaty wywalony przez właściciela).

Dzięki mieszkaniu w tym samym domu z Azjatami wielokrotnie jadłem oryginalne, domowe indyjskie jedzenie, sam też współmieszkańców częstowałem np. pierogami ruskimi, które szalenie im smakowały. Wymiana międzykulturowa to także nauka języka. Opanowałem kilka sformułowań w jednym z indyjskich języków, oni też już mówią “cieść, jak sie maś?” :) Kiedyś też byli ciekawi polskiej muzyki, więc im zagrałem na gitarze :)

Oczywiście są różnice kulturowe, które nie są do zaakceptowania przez każdego i trzeba podejść ze sporą do nich otwartością. To, co najczęściej zwraca uwagę ludzi z Europy to to, że “ciapki” (jak mówi się o ludziach z tamtej części świata w ponglisz) nie używają papieru toaletowego. W ubikacji stoi obok zlewu kubek, ewentualnie w bogatszych domach można spotkać takie “przysznicowe słuchawki” wychodzące ze ściany. Po skorzystaniu z ubikacji hmmm… używają rąk i wody, w skrócie mówiąc. A potem gotują sobie kolację i jedzą bez sztućców… Do tego dochodzi charakterystyczna muzyka, zapach kadzidełek, zapach przypraw w całym domu, klapki i buty poustawiane pod drzwiami pokoi, brak dywanów, brak “living roomu” w europejskim znaczeniu (z kanapami, tv, xbox itp.)

Jeżeli da się zaakceptować te różnice to mieszka się całkiem przyjemnie, zwłaszcza że landlord eliminuje chore sztuki (np. takiego jednego, który kradł kosmetyki z łazienki).

No i tak to moje mieszkanie w ciapackim domu trwało, aż we wtorek w kuchni zobaczyłem bladą twarz. To był Tomek, który wprowadził się w niedzielę, czego wcześniej nie zauważyłem :) Pogadaliśmy chwilę, okazało się że to sensowny człowiek, który także nienawidzi chamstwa i polactwa. Na przywitanie nie wygłupiałem się z chlebem i solą, tylko skoczyłem do sklepu po piwko.

Fajnie jest po pracy pogadać z kimś normalnym i to we własnym języku :)

 

  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
 

4 Responses to “Polak, Polak! :D”

  1. Marcin mówi:

    fajny blog, trafilem przez przypadek i juz zostane (jako ze dosc pokrewni jestesmy majac na mysli spedzanie zycia na obczyznie)

    A’propos papieru – Azjaci nie moga sie nadziwic jak to jest, ze zamiast umyc dupsko, “zachod” rozciera kupe po okolicach odbytu. W glowie im sie to nie miesci. Mowia, ze papieru mozna ewentualnie uzyc do OSUSZENIA tylka po ablucji.

    pozdro

  2. admin mówi:

    Cześć Marcin,
    A można wiedzieć, gdzie się ulokowałeś? Tzn. kraj / miasto?

  3. Marcin mówi:

    czołem!

    dzielą nas tysiące kilometrów, pracuję w Nigerii na norweskiej platformie wiertniczej.
    masz lekkie pióro, bardzo przyjemnie się czyta, pozdrawiam

  4. [...] ale wiadomo… sobota. Zaprosiłem cztery osoby: Tomka (współlokatora z mieszkania, o którym pisałem), oczywiście Maćka, Ankę (z którą kiedyś np. zwiedzałem Kew Gardens) oraz Dave’a, o [...]

Leave a Reply