CHELSEAAAA!! Powitanie Mistrzów Europy w Londynie (dużo zdjęć)

maj
20

Po wczorajszym finale Ligi Mistrzów oglądanym w domu Bartka i Katarzyny Cz. męczył mnie dziś syndrom dnia poprzedniego. Gin Bombay Sapphire, choć szlachetnym trunkiem jest, dał się mocno we znaki. Nagle patrzę na FB, a tu zdjęcie córki rzeczonych Państwa Cz. w barwach Chelsea i informacja, że właśnie jadą na paradę Mistrzów do centrum miasta. Myślałem, że to za kilka dni, a nie dobę po meczu… Zostało 1,5 godziny do parady, więc złapałem za aparat, zgarnąłem współlokatora Tomka i pojechaliśmy…

To był istny wyścig z czasem. Sprawdziłem w biegu przed wyjściem, że pozamykano ulice wokół trasy przejazdu odkrytego doubledeckera, więc jedyna opcja to dojechać w okolice Clapham Junction i stamtąd z buta przez most Wandsworth, aż do skrzyżowania ulic Wandsworth Bridge Road / New King’s Road. Problemy się piętrzyły, bo odcinek kolejowy z mojej stacji do Clapham zamknięty z powodu weekendowego remontu (częsta sytuacja). Szybko więc zmieniliśmy z Tomkiem plany i wybraliśmy autobus. Poszło nadspodziewanie dobrze, bo szybko dojechaliśmy pod most autobusem linii 219 z Tooting Broadway.

Na miejscu widoki dość niespotykane, ponieważ ruchliwe ZAWSZE ulice były puste / zamknięte dla ruchy, coś jak w filmie “Pojutrze”.

 

Podobne widoki dalej, aż do skrzyżowania, o którym pisałem.

Lokalne puby zwietrzyły interes. Tutaj lokal przy Wandsworth Bridge Road jeszcze przed paradą przygotowuje się na przyjęcie zgłodniałych i spragnionych kibiców. Pan w szaliku Chelsea grilluje :)

Żeby nie było wątpliwości, komu lokal kibicuje:

Przy każdym większym wydarzeniu sportowym pojawiają się tacy handlarze. Panowie sprzedawali flagi wyprodukowane specjalnie na tę okazję po 10 funtów za sztukę. Nie skusiłem się, choć pamiątkowy szalik z meczu Fulham – Wisła, który kupiłem przed spotkaniem także za dyszkę, wisi tuż obok mnie na ścianie. Btw, jak oni w niecałą dobę przygotowali te flagi na sprzedaż, i w ogóle jak cały Londyn się na to przygotował? W Polsce to by chyba miesiąc zajęło!

Po dojściu do skrzyżowania, którędy miał przejeżdżać autobus z Mistrzami, zastaliśmy taki oto tłum. W tle po lewej centrum prasowe. Wszystkie latarnie, drzewa, murki, balkony obsadzone fanami Chelsea. Słychać było wszędzie trąbki, kibicowskie przyśpiewki oraz huk latających nad głowami trzech helikopterów. Atmosfera wielkiego piłkarskiego święta. Przyszły całe rodziny z małymi dziećmi, zero chamstwa, buractwa tak charakterystycznego dla wielu stadionów w Polsce.

Ten starszy pan zasługuje na wyjątkową uwagę. Trzymał się latarni konsekwentnie i nie przeszkodziły mu nawet podrzucane od kumpli z dołu puszki piwa Fosters :)

Czekaliśmy kilkanaście minut w tym ścisku. Nie dało się nawet zrobić kilku kroków do przodu. W końcu autobus przyjechał! Rozpętało się, w pozytywnym sensie, piekło. Ludzie powariowali ze szczęścia, wymachiwali flagami, filmowali komórkami, krzyczeli, śpiewali i skandowali.

Spodziewałem się przejazdu, ale nie! Autobus się zatrzymał i dobre kilkanaście minut trwała piłkarska fiesta! Puchar wędrował z rąk do rąk, były entuzjastyczne wypowiedzi piłkarzy, taniec i śpiew. i to wszystko mniej niż 10 metrów ode mnie (na oko)! Skorzystałem z okazji i zmieniłem obiektyw w aparacie. Efekty, bez dalszych komentarzy, niżej:

Po odśpiewaniu wspólnie z kibicami “We are the Champions”, zespół odjechał w końcu w dalszą trasę po centrum Londynu. A tłum ruszył przez niedawno pusty most w kierunku Wandsworth, do domów lub knajpeczek :)

Pierwszy raz w życiu udało mi się uczestniczyć w takim piłkarskim święcie “na żywo”. Niesamowite przeżycie dla każdego fana piłki nożnej, zwłaszcza z Londynu :)

GO CHELSEAAAAAAA!!!!!!!!!! :D

P.S. Wczoraj na prywatnym profilu FB cieszyłem się ze zwycięstwa Chelsea, określając drużynę jako z “mojego miasta”. Kilka osób się oburzyło, ale czy słusznie? Londyn jest już moim miastem, nawet może bardziej “moim” niż niejedno miejsce w Polsce. Nawet pomimo tego, że z UK wyjeżdżam za tydzień, 27 maja.

  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
 

One Response to “CHELSEAAAA!! Powitanie Mistrzów Europy w Londynie (dużo zdjęć)”

  1. DavidwLondynie mówi:

    Rządzisz nie przejmuj się!

Leave a Reply