Posts Tagged ‘jedzenie’

Onion Relish. Co to jest i jak to zrobić?

lut
3

Skończył mi się onion relish, którego zapas przywiozłem razem z powrotem do Polski. Dziś sam go zrobiłem i wyszedł genialnie. Przedstawiam przepis…

Read more »

Ostatni spacer nad Tamizą

gru
5

Tytuł dałem apokaliptyczny, prawie jak “Śmierć w Wenecji”, ale staram się wzorować na najlepszych. :-) Zapraszam do przeczytania relacji z mojego spaceru brzegiem Tamizy w piątek 16 listopada 2012 [ZDJĘCIA].

Read more »

I po relaksie [dużo zdjęć]

maj
2

Od piątku 27 kwietnia miałem przyjemność gościć kolegę z Polski – Bartka. Spędziliśmy pięć dni na zwiedzaniu Londynu, byliśmy też w Brighton. Wpis zawiera dużą ilość aktualnych zdjęć stolicy UK…

Read more »

Weekend z “nurseries” i przyrodą

paź
23

Jest niedzielny wieczór, jedna z niewielu chwil tego weekendu, którą spędzam w domu. Przez te dwa dni, a w zasadzie półtora dnia, odpocząłem od londyńskiego zgiełku. Zaczęło się w sobotę po południu…

Read more »

Zrób sobie cebularza

kwi
20

Na fejsbuku mój kolega Bartek S. (emigrant, jak ja, choć w Irlandii) wspomniał, że brakuje mu za granicą smaku lubelskich cebularzy i Perły. Wpis więc o tym, co to jest cebularz, skąd się wziął i dlaczego jest taki wspaniały. A na końcu przepis od Bartka mamy, która cebularze zawodowo wypiekała przez 30 lat. Rozgrzewajcie piekarniki :)

Read more »

Sushi Party

mar
30

Według  stereotypu, Polak w Londynie to ciułający każdy grosz robotnik budowlany, którego jedyną rozrywką jest weekendowa wóda z kumplami. Jeśli jest młody to dochodzą jeszcze discopolowe przytupy w polskich gettach, palenie nielegalnych ziół i, od czasu do czasu, jakaś bójka z Murzynami. I w wielu przypadkach tak właśnie jest – nie ma co się oszukiwać (znam takich). Mam jednak szczęście obcować także z osobami, które w Londynie realizują swoje pasje i rozwijają to, na co w Polsce nie mogliby sobie pozwolić. Dziś o tym, jak uczyłem się gotować / robić sushi pod okiem doświadczonego kucharza. Młodego Polaka. Tekst z dużą ilością moich zdjęć.

Read more »

Christmas Party 2010

gru
13

Wyspiarskim zwyczajem, przed świętami firmy organizują Christmas Party (imprezy świąteczne) dla swoich pracowników. Ta tradycja przyjęła się także w w fimie, w której pracuję – polskiej firmie. No ale wbrew polskiej tradycji nie śpiewa się kolęd i sianko też pod whisky nie leży :)

Read more »

3 kilo plantain’a poproszę

wrz
3

Kilka dni temu zszedłem do kuchni żeby zrobić sobie śniadanie. Patrzę, a tu na palniku stoi garnek, w którym gotują się banany. Oniemiałem ze zdziwienia, kto to słyszał, żeby banany gotować? Kilka minut później wszedł do kuchni John, współlokator z mojego mieszkania. John jest Murzynem. Read more »